Menu

Młoda żona. Kropka.

A to wymagane?

No hej.

wifey

Mam 24 lata, właśnie opróżniłam sama butelkę Sauvignon Blanc i właściwie to miałabym ochotę na następną. Muszę się teraz pilnować z ortografią i interpunkcją, bo - jak wiadomo - piłaś? nie pisz. W głośniku leci mi favourites a Youtube, akurat Slade - Far far away. 

Jak żałosne, w skali od 1 do 10, jest zakładanie bloga będąc na wpół trzeźwą? 

No więc mam te 24 lata, 25 niebawem, jestem mężatką od 3 miesięcy i w tym konkretnie momencie mojego życia jedyne, co wychodzi mi naprawdę dobrze, to użalanie się nad sobą. Komentując resztę to moje życie można podsumować słowami piosenki Urszuli z zamierzchłych czasów, tej, w której pyta, czego jej brakuje, bo przecież wszystko ma. 

Wiem co nieco o terapeutycznej mocy wypowiedzianego słowa. No to here I am. 

 

© Młoda żona. Kropka.
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci